Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Troszke o Slipknot'cie !!!

zimka :):)

Troszke o Slipknot'cie !!!

Utworzono: 1994, Des Moine
Członkowie: Sid Wilson, Joey Jordison, Paul Gray, Chris Fehn, James Root, Craig Jones, Shawn Crahan, Mick Thompson, Corey Taylor

Slipknot. Ta nazwa nie mówiła nic nikomu poza stolicą stanu Iowa - Des Moines aż do 28 czerwca 1999 r. Tego dnia miała premierę druga płyta Slipknot, zatytułowana po prostu "Slipknot". Nie był to debiut tego zespołu, jak rozgłaszał to wszem i wobec Roadrunner, ponieważ w 1996 r. ukazał się pierwszy album chłopaków z Iowa, noszący oryginalny tytuł - "Mate. Feed. Kill. Repeat." ("Spłodź. Wykarm. Zabij. Powtórz"). Prawda, że niecodzienne? Nie tylko to skupiło uwagę ludzi przychodzących na koncerty Slipknot. Zespół tworzy aż 9 muzyków. Nie używają oni imion, odróżniają ich od siebie tylko numery i przede wszystkim maski. Tak maski, gdyż wszyscy członkowie Slipknot na czas koncertów wkładają maski. Każdy inną, uzewnętrzniającą indywidualny charakter i osobowość. No i oczywiście najważniejsze - muzyka. Przecież to ona jest najistotniejszą rzeczą. Bez muzyki Slipknot można byłoby co najwięcej nazwać bandą objazdowych klaunów. Muzyka szalenie brutalna, wściekła i ciężka a przy tym nowatorska. Oczywiście malkontenci zaraz powiedzą : chwila, jakie tu nowatorstwo? przecież to samo grał i gra Korn, Coal Chamber czy cała reszta zespołów ze sceny Los Angeles. No i po części mają oni rację, ponieważ nie można uciec od zaszufladkowania. A stylowi, który prezentuje Slipknot, chyba właśnie najbliżej do LA Sound, z tym że tylko nikt nigdy nie grał tego rodzaju muzyki tak ostro i brutalnie.

Kariera Slipknot przebiega wręcz bajkowo: udział w festiwalu Ozzfest' 99, gdzie nasi ulubieńcy zyskali wielki poklask i uznanie, ponad milion sprzedanych egzemplarzy "Slipknot" w samych tylko Stanach, czy samodzielne trasy po dużych salach, gdzie zespoły takie jak [hed] p.e. czy Kittie musiały zadowolić się rolą rozgrzewacza. Do tego sukces ten nie odnosi się tylko do USA. Także w Europie i Australii, Slipknot święci tryumfy (choćby koncerty w wypełnionych po brzegi halach takich jak Brixton Academy czy Columbiahalle, gdzie na codzień występują gwiazdy pokroju Faith No More, Nine Inch Nails czy Beastie Boys). W tym momencie pisząc o sukcesach, nie sposób ominąć jednej ważnej postaci w historii zespołu. Mianowicie chodzi mi o Rossa Robinsona, producenta miedzy innymi: pierwszej płyty Korn czy "Roots" Sepultury. On to zaobserwował chłopaków na koncercie w Des Moines, po czym zaprosił ich do swojego słynnego już studia Indigo Ranch w Kalifornii i wyprodukował ich płytę. Tak wiec Robinson przyczynił się w dużej mierze do wypromowania Slipknot. Chcę dodać, że dla mnie Slipknot jest jednym z najciekawszych zespołów obecnie i jednym z niewielu już bandów, które nie gonią za kasą, reprezentujących nowy metal.

"Slipknot" został sprzedany w ponad 3 000 000 nakładzie. W glorii tryumfu zespół wszedł do studia, aby nagrać następną płytę (znów pod okiem Robinsona). W międzyczasie zagrał jako główna, obok Marilyn Manson, gwiazda Ozzfest 2001. 28 sierpnia ukazała się trzecia z kolei płyta zatytułowana "Iowa", która od razu zadebiutowała na 3 miejscu Billboardu i 10 miejscu ZPAV. Można powiedzieć, że był to jeden z najbardziej oczekiwanych albumów roku. We wrześniu Slipknot wraz z System Of A Down ruszył w trasę po USA. Gwiazda szalonej 9 z Des Moines świeci jak nigdy dotąd. A teraz niech przemówi Shawn Crahan (#6 Clown): "W 1995 r. miałem kilku kumpli w różnych zespołach, którzy byli znudzeni tym co grali. Graliśmy w oddzielnych bandach i otwieraliśmy na zmianę swoje koncerty w jedynym klubie co niedzielę w Des Moines. Prawie nikt by nie przyszedł i nie poparł muzyki na żywo, gdyż na co dzień w tym miejscu występowały zespoły grające covery. Niedziela była jedynym dniem, kiedy mogliśmy grać. Pracowaliśmy ciężko, rozdając ulotki i kasety, tak więc zgadałem się z Joey'em i Paulem i stworzyliśmy Slipknot. Zasady były proste - mieliśmy zamiar skupić się na muzyce i przynieść coś do miejsca skąd jesteśmy, i to, że nie mieliśmy zamiaru nikomu odpowiadać. Nie mieliśmy zamiaru tworzyć czegoś co było na fali, czy grać tego samego co inni, ponieważ byliśmy tym wszystkim zmęczeni. Nie chcieliśmy, żeby ktoś przyszedł do piwnicy gdzie mieliśmy próby i zaczął dawać nam rady. Gdzieś między naszymi pierwszymi spotkaniami a pierwszym koncertem, zdecydowaliśmy, że maski będą świetnym pomysłem. Mieliśmy poparcie dużych zespołów z naszego miasta i wiedzieliśmy, że ludzie przyjdą nas zobaczyć, raczej aby dowiedzieć się kto gra w naszej kapeli, niż dla muzyki, o której wtedy myśleliśmy, że jest słaba. Zamiar w maskach jest taki, że nasze twarze naprawdę nie są ważne. Noszę maskę klauna, i gdy już dojdziesz do tego kim jestem, Klaunem, to wtedy jesteś zdolny skupić się na tym co jest ważne i na przekazie w muzyce. Spędziliśmy mnóstwo czasu w naszych pierwszych dniach grania na żywo na rozwijaniu naszych myśli jako artyści, czy też ma to być nasz wygląd, logo czy coś innego. Nagraliśmy nasz pierwszy album "Mate. Feed. Kill. Repeat." za 30.000 $, które zdobyliśmy sami. Trzy utwory z tej płyty znalazły się na "Slipknot". Wiedzieliśmy, że mamy zamiar podpisać kontrakt. Nie wiedzieliśmy z kim i z jak ważnym. Muzycznie wiedzieliśmy, że zamierzamy mieć to wszystko i być przygotowanymi na ten dzień. Tak więc rzeczą, której poświęciliśmy najwięcej czasu było nagrywanie płyty. Sądziliśmy, że to bardzo ważne aby podnieść nasze umiejętności muzyczne. Chcieliśmy stworzyć coś, czego nie będzie można podrobić. Ludzie, którzy widzą nas pierwszy raz czują to pojebane uczucie. To tylko przypomnienie, że to wszystko jest w tobie a my to tylko wyzwalamy, i że jest nas dziewięciu aby to z ciebie wydrzeć"


zimka 4/04/2006 15:25:01 [Powrót] Komentuj